Strony

sobota, 22 września 2018

Sprawa ekshumacji - Polska naruszyła art. 8 Konwencji


Przedwczoraj (20 września 2018 roku) Europejski Trybunał Praw Człowieka po zaledwie  17 miesiącach od złożenia dwóch skarg (30491/17 i 31083/17) wydał wyrok, w którym zdecydował o odpowiedzialności Polski za naruszenie art. 8 Konwencji, a więc prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, uznając że Polska jest odpowiedzialna za naruszenie Konwencji poprzez fakt, że w prawie polskim nie jest przewidziana możliwość złożenia zażalenia na postanowienie prokuratora o zarządzeniu ekshumacji. 

Sprawa dotyczyła ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej, która miała miejsce 10 kwietnia 2010 roku i która pochłonęła 96 ofiar w tym mężów skarżących pani Ewy Solskiej oraz pani Małgorzaty Rybickiej. W październiku 2016 roku prokurator  Prokuratury Krajowej wydał postanowienie w sprawie zarządzenia ekshumacji ofiar katastrofy.  Część rodzin ofiar wspierała tę decyzję, część, jak wspomniane skarżące, krytykowała wydaną decyzję, składając zażalenia i sprzeciwy. W swoim zażaleniu odnośnie do wydanej decyzji prokuratora skarżące wskazywały powołując się na postanowienia Konstytucji (artykuły 2, 30, 45 i 47), że prokurator zastosował przepisy kodeksu postępowania karnego naruszające przyrodzone prawo do godności, czym naruszył także art. 3 i 8 EKPCz, a także, że nie poinformował o prawie do złożenia zażalenia od wydanej decyzji.  Prokurator uznał te zażalenia za niedopuszczalne, w związku z czym skarżące złożyły zażalenie do warszawskiego sądu rejonowego na tę decyzję, a ten natomiast zdecydował się na zadanie pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego. W konsekwencji sprawa przed sądem rejonowym została zawieszona, zaś przed TK nadal się toczy. Sąd rejonowy wskazał  na to, że niemożliwość złożenia zażalenia w związku z decyzją o ekshumacji z art. 210 kpk narusza następujące postanowienia Konstytucji: art. 45 (prawo do sądu), art. 47 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) oraz art. 78 (prawo do zaskarżenia decyzji).
Co do dopuszczalności skargi zdaniem polskiego rządu skarga powinna być niedopuszczalna ponieważ skarżące nie wyczerpały wszystkich środków odwoławczych (ponieważ sprawa ciągle się toczy przed TK). Skarżące podkreślały jednak, że Trybunał Konstytucyjny nie może być już więcej oceniany jako niezależny czy bezstronny organ powołany do pełnienia konstytucyjnych obowiązków (par. 61-62), wskazując jednocześnie, że nigdy nie prosiły sądu rejonowego o przekazanie zbadania sprawy do TK, wręcz ich prawnik zapytał sąd rejonowy o możliwość unieważnienia decyzji prokuratora na podstawie bezpośredniego zastosowania postanowień Konstytucji. Skarżące wskazały ponadto, że zarówno wyrok TK jak i sądu rejonowego nie byłyby w stanie zawiesić wykonania decyzji prokuratora, ekshumacji dokonano w maju 2018 roku.

Trybunał pomimo przytoczenia szeroko zarzutów skarżących dotyczących nieefektywności oraz braku bezstronności TK  w ogóle nie odniósł się do nich. Wskazał natomiast że strony powinny mieć dostęp do efektywnych środków odwoławczych żeby zapobiec naruszeniu ich praw. Trybunał wskazał (par. 68) że wysiłki skarżących nie miały praktycznego znaczenia, jeśli chodzi o wykonanie decyzji prokuratora, nie zawiesiły one tej decyzji. Ekshumacje przeprowadzono pomimo toczącego się przed TK postępowania.

Trybunał uznał, że skarżące dowiodły, że krajowe środki były niedostateczne i nieskuteczne, natomiast postanowił nie odnosić się do braku efektywności i braku niezależności przez trybunał konstytucyjny, choć takie argumenty były także formułowane przez skarżące (par. 70).
W końcu, Trybunał biorąc pod uwagę argumenty stron uznał, że polskie prawo nie zabezpiecza wystarczająco przeciwko arbitralności w związku z decyzją prokuratora odnośnie do ekshumacji (par. 126). Prawo krajowe nie zapewniło mechanizmu pozwalającego na kontrolę proporcjonalności wydanych decyzji. Zdaniem Trybunału, skarżące pozbawiono minimum ochrony do której były uprawnione. Trybunał uznał też, że nie musi dodatkowo rozstrzygać naruszenia art. 13 Konwencji, którego dotyczyły także skargi.

Trybunał zasądził dla każdej ze skarżących odszkodowanie w wysokości 16 000 euro.

Prawdą jest, że Państwo powinno zbalansować prawa ofiar z koniecznością zapewnienia skutecznego śledztwa i wyjaśnienia sprawy. Nie może się to jednak odbywać w drodze arbitralnych decyzji, od których nie ma odwołania. Szczególnie w tak delikatnej sprawie każdego należy wysłuchać i działać możliwie taktownie. Trybunał nie odniósł się do zarzutów skarżących dotyczących działania obecnego TK - co świadczy jedynie o tym, że nie  chciał wzbudzać więcej kontrowersji niż to potrzebne, natomiast tak szybkie wydanie wyroku może wskazywać na to, że chciał uprzedzić rozstrzygnięcie polskiego TK, przed którym wciąż zawisła jest sprawa z pytania prawnego sądów rozpatrujących dopuszczalność odwołania się niektórych z krewnych ofiar od postanowienia prokuratora, którego explicite polskie prawo nie przewiduje.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz