Strony

środa, 20 listopada 2013

Negocjacje w sprawie TPP a ochrona własności intelektualnej

W zeszłym tygodniu Wikileaks opublikowało projekt rozdziału dotyczącego ochrony własności intelektualnej, wchodzącego w skład aktualnie negocjowanej Umowy o Partnerstwie Transpacyficznym (Trans-Pacific Partnership Agreement, TPP). Dokument ten był dotychczas opatrzony klauzulą tajności; publikacja Wikileaks daje więc pierwszą możliwość opinii publicznej zapoznania się z jego treścią. 

Rozdział częściowo powiela kontrowersyjne rozwiązania przewidziane we wcześniej odrzuconych krajowych i międzynarodowych aktach prawnych, takich jak Stop Online Piracy Act (SOPA), Protect Intellectual Property Act (PIPA) oraz Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA). Wśród najbardziej kontrowersyjnych zapisów znalazły się propozycje dotyczące zasad odpowiedzialności dostawcy usług internetowych za zawartość umieszczanych przez użytkowników treści, wydłużenia okresu ochrony praw autorskich, zaostrzenia ochrona patentowej leków oraz wprowadzenie dodatkowych sankcji za naruszenie praw własności intelektualnej. 

Po publikacji tekstu rozdziału w sieci pojawiło się wiele ciekawych komentarzy. Dla czytelników bloga wybraliśmy kilka, naszym zdaniem, najbardziej interesujących (Washington Post, KEI online, Concurring Opinions oraz Public Citizen). 

***

TPP to umowa tworząca zaawansowaną strefę wolnego handlu pomiędzy 12 krajami położonymi wokół Pacyfiku (Australia, Brunei, Chile, Japonia, Kanada, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur, Stany Zjednoczone oraz Wietnam). O samych negocjacjach informowaliśmy w kilku wcześniejszych postach (między innymi tu i tu).

1 komentarz:

  1. Kontrowersje wokół TPP na tym się nie kończą. Jest również wiele 'niezrozumiałych' dotyczących decyzji rządów w negocjacjach nad tym dokumentem, np. wypłynęło ze Australia (wraz z USA) blokuje klauzulę limitująca odpowiedzialność internetowych dostawców internetowych (internet service providers / ISPs) – co samo w sobie jest problematyczne ale zwłaszcza że, jak w przypadku Australii, na początku 2012 (po batalia prawnej trwającej prawie 3 lata) Sad Najwyższy w Australii orzekł w sprawie iiNET (ISP) ze dostawca nie był odpowiedzialny za łamanie własności intelektualnej w swojej sieci (głownie ze względu na ograniczone możliwości kontroli na użytkownikami), Roadshow Films Pty Ltd v iiNet Ltd [2012] HCA 16 (20 April 2012). Jest wiadomym że od tej decyzji trwały zamknięte negocjacje pomiędzy rządem i lobby (głownie filmowym), i wydaje się że mogło to mieć wpływ na obecną pozycję rządu Australii w kwestii tej klauzuli. Czas pokaże ale biorąc pod uwagę że za technologie płaci się w Australii dużo więcej niż np. w USA (różnice w cenie są znaczące!), coś się nie wydaje żeby rząd poszedł również za rekomendacją the House of Representatives Standing Committee on Infrastructure and Communications (z lipca 2013) i wprowadził zakaz ‘geo-blocking’ również.

    OdpowiedzUsuń