Strony

niedziela, 14 czerwca 2015

Szczyt Unii Afrykańskiej a aresztowanie prezydenta Sudanu

1 czerwca rozpoczął się kolejny szczyt Unii Afrykańskiej. Dziś i jutro będzie miało miejsce zwyczajne zgromadzenie Unii. Spotkanie ma dotyczyć roku kobiet, wirusa ebola i kwestii bezpieczeństwa włączając w to terroryzm i radykalne ekstremizmy (szerzej zobacz tu).

W spotkaniu wezmą udział zapewne wszystkie urzędujące głowy państw stron Unii, na czele z prezydentem Republiki Południowej Afryki Jakobem Zumą, który jest gospodarzem szczytu; prezydentem Państwa Palestyńskiego Mahmoudem Abbasem; czy prezydentem Zimbabwe i jednocześnie przewodniczącym Unii Robertem Mugabe.

W ich gronie zapewne nie zabraknie także prezydenta Sudanu Omara Al-Bashira, wobec którego MTK wydał 2 nakazy aresztowania (pisaliśmy o tym wielokrotnie, ostatnio tu ). W związku z jego ewentualną obecnością na szczycie przewodniczący Zgromadzenia Państw stron MTK, Sidiki Kaba, wezwał państwa strony Statutu, biorące udział w szczycie UA do wykonania nakazów aresztowania (więcej tu).

Z ostatniej chwili: Sędzia Sądu Najwyższego Południowej Afryki zażądał aby powstrzymano wyjazd Al-Bashira, w którego sprawie w poniedziałek miał się zebrać sąd i zdecydować czy wykonać nakazy aresztowania wydane przez MTK. Ta informacja sprawiła, że Bashir postanowił natychmiast dokończyć prowadzone interesy i opuścił szczyt Unii prywatnym samolotem (szerzej tu).

Ponieważ przewidywałam, że żadne państwo biorące udział w szczycie nie wykona nakazów trybunału karnego, bo nie ma obecnie w UA "nastroju" do współpracy z MTK, w świetle podanej informacji muszę przyznać, że mogła to być pochopna ocena. Zastanawiać jednak musi czy nad Bashirem wisiała realna groźba aresztowania? Przecież przebywał na szczycie od wczoraj a przesłuchanie wyznaczono dopiero na poniedziałek, co pozwala wątpić w intencje RPA i ocenić jej działania jako pozorne. Przed MTK będzie to wyglądało tak, jakby RPA zrobiła co mogła, a że Bashir uciekł..., no cóż. Zdarza się. Od dawna wiadomo, że co jak co, ale w kwestii odpowiedzialności karnej zbrodniarza nie można liczyć na jego honor....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz