Strony

sobota, 14 września 2019

Celebryci w służbie ONZ - czas na reformę funkcji Ambasadorów Dobrej Woli?

W lutym bieżącego roku w mieście Pulwama na terytorium Kaszmiru administrowanym przez Indie doszło do samobójczego ataku, o który Indie oskarżyły Pakistan. W odwecie, kilkanaście dni później, indyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Pakistanu, zaostrzając napięcie między państwami. W odniesieniu do tych wydarzeń, 26 lutego indyjska aktorka i Miss Świata z 2000 r. Priyanka Chopra, Ambasador Dobrej Woli ONZ, zamieściła na Twitterze post o treści „Jai Hind #IndianArmedForces”, czyli „Hail India #IndyjskieSiłyZbrojne”. Mimo tego, że w lutym post przeszedł bez większego echa (do tej pory zresztą jest na profilu Priyanki Chopry na Twitterze), burza rozpętała się w połowie sierpnia, kiedy to na imprezie kosmetyków w Los Angeles jedna z jej uczestniczek, obywatelka USA pakistańskiego pochodzenia, nazwała Choprę „hipokrytką” i oskarżyła o nawoływanie do wojny nuklearnej między Indiami a Pakistanem, słysząc jak celebrytka mówi o miłości do sąsiadów i swoim humanitaryzmie. Odpowiadając Chopra powiedziała, że „nie przepada za wojną, ale jest patriotką” (wideo z całym zajściem można znaleźć tutaj).

Reakcją na to wystąpienie były liczne głosy nawołujące do odwołania Chopry ze stanowiska Ambasadora Dobrej Woli. Oficjalne pismo w tej sprawie do Dyrektora UNICEF skierowała nawet pakistańska minister Shireen Mazari, która wskazała, że Priyanka Chopra wspiera stanowisko indyjskiego rządu, który narusza normy prawa międzynarodowego oraz popiera nuklearne groźby formułowane przez indyjskiego ministra obrony. Wszystko to jest sprzeczne z „zasadami pokoju i dobrej woli”, które powinna promować jako ambasador i podważa wiarygodność ONZ. Jeśli nie zostanie odwołana z funkcji, idea Ambasadorów Dobrej Woli ONZ stanie się „światowym pośmiewiskiem”.

W odpowiedzi, w czasie konferencji prasowej, rzeczniczka Sekretarza Generalnego ONZ powiedziała, że ONZ oczekuje od Ambasadorów Dobrej Woli zachowania niezależności, kiedy wypowiadają się w imieniu UNICEF albo jakiejkolwiek innej organizacji. Jeśli natomiast wypowiadają się we własnym imieniu, mają prawo mówić o sprawach, które są dla nich ważne; ich prywatne poglądy nie odzwierciedlają jednak stanowiska organizacji, z którą są stowarzyszeni.

Zgodnie z definicją sformułowaną przez ONZ, Ambasadorami Dobrej Woli ONZ mają być wybitne osobowości, uważnie wybrane spośród ludzi sztuki, literatury, nauki, rozrywki, sportu i innych dziedzin, które zgodziły się pomóc zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej na pracę ONZ. Pierwszy Ambasador Dobrej Woli został powołany w 1954 r. przy UNICEF i od tej pory instytucja ta rozpowszechniła się w całym systemie ONZ.

Od lat 90. wybór i sprawowanie funkcji Ambasadora Dobrej Woli jest poddane kryteriom określonym w Guidelines for the designation of Goodwill Ambassadors and Messengers of Peace.
Kryteria selekcji ambasadorów zakładają, że powinny być to osoby, które m.in. wykazują chęć wspierania zasad i celów Karty Narodów Zjednoczonych, mają wiedzę na temat działalności ONZ, jak również posiadają „osobowość i godność” wymaganą przy byciu reprezentantami wysokiego szczebla.
Ambasadorów Dobrej Woli wskazują dyrektorzy poszczególnych agend i biur ONZ (np. UNICEF, Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, Biuro Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka); o kandydaturze i powodach wybrania konkretnej osoby muszą poinformować Sekretarza Generalnego.
Po wręczeniu letter of designation, od Ambasadorów Dobrej Woli oczekuje się, że będą szanować „bezstronność i niezależność” ONZ, powstrzymają się od jakiejkolwiek działalności sprzecznej z celami i zasadami ONZ oraz wykażą się właściwym osądem i dyskrecją przy wykonywaniu swojej funkcji.
(UN Messengers of Peace pełnią tę samą funkcję co Ambasadorzy Dobrej Woli, różni się jedynie sposób ich nominacji.)

"Ambasadorzy" co do zasady nominowani są na dwa lata, ale ich kadencję można skrócić, m.in. jeśli Ambasador zaangażuje się w jakąkolwiek działalność sprzeczną z jego funkcją lub jeśli zakończenia jego funkcji wymagają interesy ONZ.

Priyanka Chopra została nominowana na Ambasadora Dobrej Woli w 2016 r. przez UNICEF. Według informacji ze strony internetowej UNICEF, od tej pory trzykrotnie podjęła działania w roli Ambasadora.
Może to wydawać się nikłą aktywnością, ale część celebrytów, którzy pełnią funkcję Ambasadorów Dobrej Woli UNICEF ma podobne "osiągnięcia" i daleko im do aktywności np. Angeliny Jolie, która najpierw przez 11 lat pełniła funkcję Ambasadora Dobrej Woli UNHCR, a potem została specjalnym wysłannikiem Wysokiego Komisarza.

Kłopoty związane z funkcją Ambasadorów Dobrej Woli wynikają nie tylko z procesu ich selekcji, ale również niedookreślonego statusu taki „ambasadorów”. Z jednej strony Guidelines wyraźnie stanowią, że Ambasadorzy Dobrej Woli nie są pracownikami ONZ i nie zajmują żadnego stanowiska w strukturze ONZ, ale z drugiej strony mają status „rzeczoznawców wysłanych w sprawach Organizacji Narodów Zjednoczonych” („experts on mission for the United Nations”) podlegając Artykułowi VI § 22 Konwencji o przywilejach i immunitetach ONZ. Mimo tak daleko posuniętej ochrony, Guidelines nie przewidują możliwości wstrzymania ich nominacji przez Sekretarza Generalnego, ani żaden organ ONZ. Kandydatura nie jest też zatwierdzana przez Zgromadzenie Ogólne, Radę Gospodarczą i Społeczną itd. Mimo że szefowie agencji i biur ONZ nominujący Ambasadorów Dobrej Woli muszą umotywować przed Sekretarzem Generalnym swój wybór, a zgodnie z Guidelines, nominacje na „ambasadorów” mają być „rzadkie i wyjątkowe”, to i tak pozostawienie nominacji na, jakby nie było, reprezentanta ONZ na całym świecie, który przyciągnie uwagę mediów, jednej osobie, bez obowiązku konsultacji, możliwości powstrzymania nominacji itd. może być ryzykowne, jak pokazuje przypadek Priyanki Chopry. Jeśli celebrytka miałaby zostać odwołana z funkcji, nie byłby to pierwszy raz gdy doszło do anulowania nominacji – w 2017 r. WHO odwołała Roberta Mugabe, byłego premiera i byłego prezydenta Zimbabwe, z funkcji Ambasadora Dobrej Woli WHO, po tym, jak krytycy zarzucili Organizacji, że Mugabe mimo znaczących sukcesów w dziedzinie ochrony zdrowia, doprowadził publiczną służbę zdrowia w Zimbabwe na skraj załamania, a sam od wielu lat leczy się za granicą.

Nic nie wskazuje jednak, że celebrytka miałaby podzielić los Roberta Mugabe. Mimo tego, że trudno uznać uwagi byłej Miss Świata za stanowisko całej Organizacji, to i tak nieostrożny dobór reprezentantów ONZ nie służy promocji pracy Organizacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz