Strony

poniedziałek, 16 października 2017

Polska wypowiada pierwsze wewnątrz-unijne BITy

Już niebawem może się okazać, że jednym z najefektywniejszych obszarów realizacji polskiej polityki zagranicznej stanie się odchodzenie od międzynarodowych standardów ochrony inwestycji zagranicznych. 

Zaledwie w marcu b.r. roku komentowaliśmy powołanie międzyresortowego Zespołu ds. prawnomiędzynarodowych aspektów polityki inwestycyjnej Rzeczypospolitej Polskiej. 

Już w połowie lipca rozpoczęto procedowanie projektu Ustawy o wypowiedzeniu BITu Polska-Portugalia (Druk nr 1775), którą - po wznowieniu prac parlamentu po przerwie wakacyjnej - w ciągu 2 tygodni przekazano prezydentowi do podpisu, kórry po dwóch dniach, 28 września b.r., ustawę podpisał. Oznacza to, że w odniesieniu do inwestycji już dokonanych, inwestorzy z obu krajów utracą ochronę prawną na podstawie traktatu za 10 lat (art. 11(3) BITu).


Państwami, które według Ministerstwa Rozwoju wyraziły natomiast zgodę na wygaszenie takich traktatów za porozumieniem stron są Dania, Rumunia, Czechy, Estonia i Łotwa. Zaproszenie do wypracowania porozumienia, a tym samym potencjalnie do uniknięcie lub skrócenie długiego okresu przejściowego (sunset clause) jak w przypadku traktatu z Portugalią, wystosowano podobno do wszystkich państw członkowskich UE (PB, Kolejnych pięć BIT-ów do wygaszenia).

Sytuacja jest o tyle znamienna, że rząd RP kontestując kompetencje UE do ochrony praworządności w państwa członkowskich jednocześnie powołuje się na sprzeczność ochrony praw inwestorów na podstawie wewnątrz-unijnych BITów z prawem UE, podczas gdy o zgodności takich traktatów z prawem UE dopiero co (zaskakująco kategorycznie) wypowiedział się Rzecznik Generalny TS (nasz post tutaj). Warto też zauważyć, że podstawową przesłanką przyspieszenia prac w tym zakresie był wola Portugalii utrzymania mocy wiążącej traktatu, co zmusiło rząd do jego wypowiedzenia zanim upłynąłby termin automatycznego przedłużenia obowiązywania o kolejnych 5 lat (art. 11(2) BITu). Słowem, Polska równocześnie kontestuje wspólnotowy dorobek normatywny i kompetencje organów UE do jego ochrony, deklaruje że nie przystąpi do ewentualnych inicjatyw zacieśnienia integracji, a zarazem w porządku krajowym odchodzi od standardów prawnych zarówno prawa unijnego jak i międzynarodowego prawa inwestycyjnego. Pytanie zatem, na ile taka polityka wpłynie na klimat inwestycyjny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz