Strony

piątek, 9 lutego 2018

Turcja niszczy bezcenne zabytki w Syrii


Świątynia Ain Dara po ataku
Źródło: Delil Souleiman/AFP/Getty Images
https://news.artnet.com/art-world/destruction-ain-dara-1210982

Świątynia Ain Dara przed atakiem
Źródło: http://www.abovetopsecret.com/forum/thread935208/pg1

W dniu 20 stycznia 2018 r. wojska tureckie rozpoczęły ofensywę ("Gałązka Oliwna") przeciwko Ludowym Jednostkom Ochrony (YPG), milicji kurdyjskiej działającej na terenie Syrii, w rejonie miasta Afrain. YPG, początkowo będąca zbrojnym ramieniem Partii Unii Demokratycznej (PYD), stanowi aktualnie oficjalną armię Demokratycznego Systemu Federalnego Północnej Syrii, terytorium kontrolowanego przez Kurdów. Turcja uznaje YPG za organizację terrorystyczną, poprzez jej związki z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), która de facto zagraża jej interesom w regionie. Pisaliśmy we wtorek, że Turcja uznała, że przysługuje jej prawo do samoobrony, na podstawie art. 51 KNZ, w związku z działalnością organizacji terrorystycznych, które używają siły (przeprowadzają ataki zbrojne) przeciwko jej terytorium. 

Wg szacunków ONZ w wyniku przeprowadzonych przez armię turecką nalotów około 5 tysięcy cywilów poniosło śmierć. W rejonie Afrin kilkadziesiąt tysięcy osób musiało też uciekać z domu (zob. Reuters). Ponadto, w wyniku operacji wojsk tureckich zagrożone jest niezwykle cenne dziedzictwo kulturowe regionu, w tym Martwe Miasta lub Zapomniane Miasta, tj. ok. 40 porzuconych osad pomiędzy Aleppo i Idlibem, będących świadectwem osadnictwa wiejskiego w późnym okresie starożytnym i w czasach bizantyjskich, i stanowiących Światowe Dziedzictwo UNESCO od 2011 r. W tym rejonie w wyniku styczniowych nalotów uległ także zniszczeniu (w około 60%) jeden z najstarszych na świecie zespołów świątynnych z epoki żelaza: hetycka świątynia w Ain Dara, wybudowana około 3 tysięcy lat temu (obiekt uznawany jest za wykazujący szereg podobieństw do Świątyni Salomona w Jerozolimie; podaje się, że wiele cech świątyni Ain Dara - jej wiek, jej rozmiar, plan, jej dekoracja - pasuje do opisu świątyni króla Salomona w Biblii). Zniszczenie świątyni przez wojska tureckie zostało potwierdzone zarówno przez instytucje rządowe wierne prezydentowi Asadowi, jak i opozycję. Ponadto, zgodnie ze stanowiskiem lokalnych służb konserwatorskich, tureckie państwowe jednostki bojowe zbombardowały i uszkodziły starożytną świątynię, pomimo iż znajduje się ona w dalekiej odległości od frontu (około 20 kilometrów). Zatem nie można uzasadnić tego ataku koniecznością wojskową (zob. tu). 

Zbrodnie wojenne, w tym celowe ataki na obiekty dziedzictwa kultury, dokonywane na terytorium Syrii i Iraku stanową jedno z wielkich wyzwań współczesnego prawa międzynarodowego. Wielokrotnie pisaliśmy na blogu o grabieżach i niszczeniu dóbr kultury w kontekście działań terrorystów islamskich, w szczególności w świetle nielegalnego handlu zabytkami archeologicznymi, z którego dochody w dużej mierze służą pozyskiwaniu funduszy na kolejne operacje zbrojne. Przypominaliśmy o tym m.in. odniesieniu do rezolucji Rady Bezpieczeństwa 2347 z 24 marca 2017 r. (zob. tu). Warto jednak podkreślić, że olbrzymia część zniszczeń najcenniejszych zabytków na terenie Syrii była przeprowadzona przez siły zbrojne Syryjskiej Republiki Arabskiej, tj. wojska rządowe prezydenta Asada w walce z opozycją. W wyniku działań podejmowanych przeciwko opozycji wielkich zniszczeń dokonano w obiektach Światowego Dziedzictwa UNESCO w Aleppo i Krak des Chevaliers. 

Styczniowy atak na Ain Dara stanowi kolejny przykład zniszczenia dziedzictwa kultury całej ludzkości dokonanego przez aktorów państwowych, a nie przez terrorystów. W tym kontekście rodzą się pytania dotyczące zarówno odpowiedzialności karnej indywidualnych sprawców takich czynów, jak i międzynarodowej państwa, którego siły zbrojne dokonały zniszczeń. Odpowiedź na oba pytania wydaje się być jednak bardzo pesymistyczna. Jeśli chodzi o odpowiedzialność międzynarodową Turcji, to należy podkreślić, że zgodnie z reżimem przyjętym w Konwencji haskiej z 1954 r. zobowiązanie do powstrzymanie się wobec chronionych dóbr kultury od wszelkich aktów nieprzyjacielskich może być uchylone, gdy wymaga tego w sposób kategoryczny konieczność wojskowa. Niewątpliwie Turcja uzasadniając użycie siły koniecznością obrony swego terytorium przed terroryzmem będzie podnosić, iż atak na chronione zabytki był uzasadniony koniecznością wojskową lub, że atak był przypadkowy. Co więcej, problematyczne może być też samo przypisanie ataku Turcji, gdyż zebranie materiału dowodowego w tym zakresie może rodzić szereg problemów technicznych. Kolejna kwestia dotyczy strony pokrzywdzonej – trudno bowiem ocenić, jak po zakończeniu konfliktu syryjskiego będzie wyglądać mapa polityczna regionu. Czy atak na obiekt dziedzictwa kultury o wielkiej wartości dla całej ludzkości może rodzić po stronie państwa odpowiedzialnego za taki akt zobowiązania wobec społeczności międzynarodowej jako całości? Z pewnością tak, ale dopuszczalność i skuteczność actio popularis w przypadku zniszczenia cennych dóbr kultury może budzić poważne wątpliwości.

Równie pesymistycznie wydaje się przedstawiać możliwość skutecznego pociągnięcia do odpowiedzialności indywidualnych sprawców. Poza problemami jurysdykcji (warto podkreślić, że ani Turcja ani Syria nie są stronami Statutu Rzymskiego Międzynarodowego Trybunału Karnego), ponownie powstaje bowiem kwestia zgromadzenia odpowiedniego materiału dowodowego. Trudno sobie wyobrazić, że Turcja w tym zakresie będzie współpracować z jakimikolwiek krajowymi lub międzynarodowymi śledczymi.

Należy jednak podkreślić, że atak na Ain Dara stanowi bardzo poważny uszczerbek na reputacji Turcji, jako aktywnym, wiarygodnym graczu w obszarze międzynarodowej ochrony dziedzictwa kultury, za jaki państwo to chciało dotychczas uchodzić. Należy mieć nadzieję, że kwestie odpowiedzialności za ten czyn, choćby moralnej, będą skutecznie podnoszone podczas przyszłych rokowań pokojowych w Syrii. 

Więcej m.in. tu, tu i tu.

 
Widok stanowiska archeologicznego Ain Dara przed nalotami
Źródło: https://www.hittitemonuments.com/aindara/aindara08.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz