Rok 2016, Igrzyska w Rio, finał biegu kobiet na 800 m., zwycięzcą Caster Semenya – umięśniona lekkoatletka, którą prawnicy Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych („IAFF”) chcieliby zakwalifikować jako zawodniczkę z zaburzeniami rozwoju płci, ze względu na swój wysoki poziom testosteronu w organizmie. To właśnie między innymi jej zwycięstwo doprowadziło do wznowienia dyskusji w zakresie potrzeby regulacji tzw. nierównych szans wśród biegaczek biorących udział w międzynarodowych imprezach sportowych ze względu na wysoki poziom testosteronu. Problem, który wydawałby się uregulowany za sprawą skargi wniesionej przez Dutte Chand, w której Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie („CAS”) w 2015 r. orzekł częściowo na korzyść biegaczki, zawieszając obowiązujące przepisy w tym zakresie z powodu braku wystarczających dowodów w przedstawianych przez IAAF tezach (Regulacje w zakresie Androgenizmu – „RA”) (CAS 2014/A/3759 Dutee Chand v AFI & IAAF).
![]() |
| Źródło: IOL, IAAF say Caster Semenya and other DSD athletes can run with men ‘without restriction’, |
Biorąc pod uwagę powyższe orzeczenie CAS z 2015 r., tym bardziej istotna zdaje się argumentacja Trybunału w sprawie, w której decyzja zapadła 30 kwietnia 2019 r. na korzyść IAFF, i jak niektórzy twierdzą całego świata kobiecej rywalizacji sportowej.
