Za kilkanaście dni minie pierwsza rocznika ataku rakietowego przeprowadzonego przez USA, Wielką Brytanię i Francję w Syrii (pisaliśmy o tym tutaj). Bezpośrednią przyczyną uderzenia w dniu 14 kwietnia 2018 r. miało być użycie broni chemicznej przez syryjski reżim w mieście Douma 7 kwietnia. W oświadczeniu wydanym po rozpoczęciu ataku, prezydent Trump jednoznacznie wskazał powody i winnego użycia broni chemicznej, mówiąc, że „w zeszłą sobotę, reżim Assada ponownie użył broni chemicznej, aby mordować niewinnych cywilów”.
Z doniesień medialnych jednoznacznie wynikało, że doszło do użycia broni chemicznej. Aby jednak uzasadnić podstawy użycia siły w Syrii, żadne z interweniujących państw nie przedstawiło dowodów wskazujących, że faktycznie w Doumie użyto takiej broni, ani że to siły rządowe użyły broni chemicznej przeciwko cywilom.
Badaniem wydarzeń z 7 kwietnia 2018 r. w Doumie zajęła się Fact Finding Mission in Syria Organizacji ds. zakazu broni chemicznej, która dopiero na początku marca tego roku wydała swój raport w tej sprawie.