Angielski High Court orzekł w sprawie Belhaj & Anor v Straw & Ors dotyczącej zarzutów bezprawnego zatrzymania, porwania i wydania władzom państwa obcego, że kontestowane działania funkcjonariuszy publicznych objęte są zakresem doktryny Act of State, w związku z czym nie podlegają badaniu sądu.
Sąd stwierdził zarazem, że waga zarzucanych czynów nie może stanowić podstawy ograniczenia zakresu immunitetu jurysdykcyjnego.
Stan faktyczny
W lutym 2004 roku powód (obywatel Libii, opozycjonista wobec rządów płk. Kadafiego) oraz jego żona - powódka w sprawie (obywatelka Maroka), mieszkający wówczas w Chinach, podjęli starania o uzyskanie azylu w Wielkiej Brytanii. Próbę lotu z Pekinu do Londynu pokrzyżowało zatrzymanie pary przez władze chińskie, a następnie wydanie do Malezji, gdzie oboje byli przetrzymywani przez 2 tygodnie. Brytyjskie MI6 poinformowało o zatrzymaniu władze libijskie, a administracja USA zaproponowała przejęcie obojga i wydanie Libii.
W marcu 2004, na postawie ustaleń między rządami Tajlandii, USA i Libii małżeństwo wysłano lotem rejsowym z Kuala Lumpur do Bangkoku. Na miejscu amerykańscy agenci w kominiarkach porwali powoda do pędzącej furgonetki. Przez kilka kolejnych godzin powód był poddany nieludzkiemu traktowaniu m.in. podwieszany na haku, obijano nim o ścianę, czy skuty krótkim łańcuchem, który łącząc nogi i ręce wymusił pozostawanie w bolesnej pozycji. Powódkę, wówczas w ciąży, również porwano. Kobieta była m.in. mocno związana, szturchana w brzuch i podano jej środki uspakajające. Ostatecznie oboje przymocowano taśmą klejącą do podłogi samolotu spółki kontrolowanej przez CIA i wysłano do Trypolisu. W trakcie podróży i na miejscu wobec powodów stosowano dalsze środki przymusu, w wyniku czego m.in. powódka była przekonana, że doszło do przerwania ciąży.
Jeszcze w marcu rząd brytyjski listownie pogratulował Libii przeprowadzenia udanej operacji wydania powoda.
Sąd stwierdził zarazem, że waga zarzucanych czynów nie może stanowić podstawy ograniczenia zakresu immunitetu jurysdykcyjnego.
Stan faktyczny
W lutym 2004 roku powód (obywatel Libii, opozycjonista wobec rządów płk. Kadafiego) oraz jego żona - powódka w sprawie (obywatelka Maroka), mieszkający wówczas w Chinach, podjęli starania o uzyskanie azylu w Wielkiej Brytanii. Próbę lotu z Pekinu do Londynu pokrzyżowało zatrzymanie pary przez władze chińskie, a następnie wydanie do Malezji, gdzie oboje byli przetrzymywani przez 2 tygodnie. Brytyjskie MI6 poinformowało o zatrzymaniu władze libijskie, a administracja USA zaproponowała przejęcie obojga i wydanie Libii.
W marcu 2004, na postawie ustaleń między rządami Tajlandii, USA i Libii małżeństwo wysłano lotem rejsowym z Kuala Lumpur do Bangkoku. Na miejscu amerykańscy agenci w kominiarkach porwali powoda do pędzącej furgonetki. Przez kilka kolejnych godzin powód był poddany nieludzkiemu traktowaniu m.in. podwieszany na haku, obijano nim o ścianę, czy skuty krótkim łańcuchem, który łącząc nogi i ręce wymusił pozostawanie w bolesnej pozycji. Powódkę, wówczas w ciąży, również porwano. Kobieta była m.in. mocno związana, szturchana w brzuch i podano jej środki uspakajające. Ostatecznie oboje przymocowano taśmą klejącą do podłogi samolotu spółki kontrolowanej przez CIA i wysłano do Trypolisu. W trakcie podróży i na miejscu wobec powodów stosowano dalsze środki przymusu, w wyniku czego m.in. powódka była przekonana, że doszło do przerwania ciąży.
Jeszcze w marcu rząd brytyjski listownie pogratulował Libii przeprowadzenia udanej operacji wydania powoda.