Diego García, największa z wysp archipelagu Czagos
źródło: https://www.ekologia.pl/srodowisko/ochrona-srodowiska/wyspy-czagos-najwiekszy-morski-rezerwat-swiata,12201.html
Koh-i-noor
źródło: https://www.samaa.tv/global/2016/04/indias-flipflop-on-koh-i-noor-diamond
W ostatnich miesiącach coraz częściej mówi się o
wpływie Brexitu na stosunki międzynarodowe Wielkiej Brytanii z jej dawnymi
koloniami. W czasie kwietniowego szczytu Wspólnoty Narodów (zob. tu) podnoszono, że relacje zarówno
handlowe, jak polityczne, z pozostałymi 52 państwami tej organizacji zapewnią
Londynowi nowe, wspaniałe perspektywy po rozstaniu z Unią Europejską. Wielu
komentatorów uznaje jednak takie rozważania za czyste mrzonki, odwołujące się
raczej do wspomnień o Imperium Brytyjskim, niż do realnej polityki. Faktycznie
kraje Wspólnoty Narodów są odbiorcami jedynie 9% brytyjskiego eksportu, zaś
państwa członkowskie UE aż 43 %. Ponadto, wydaje się, że wielu kwestiach
państwa Wspólnoty Narodów mają odmienne, jeśli niesprzeczne z Wielką Brytanią
interesy polityczne. Stosunki z Brukselą są często postrzegane jako ważniejsze
niż te z Londynem. Warto także podkreślić, że wielu obszarach przeszłość
kolonialna stwarza szereg problemów, o czym m.in. świadczy obecnie prowadzone
postępowanie przed MTS o wydanie opinii doradczej (zob. tu)
w sprawie międzynarodowego statusu wysp Czagos (obecnie terytorium brytyjskie), do których roszczenia zgłasza Mauritius. Inny problem relacji Wielkiej Brytanii z
państwami Wspólnoty Narodów dotyczy kolonialnego wyzysku kulturowego, w tym
grabieży najcenniejszych zabytków z krajów stanowiących dziś regionalne
(Nigeria) lub globalne (Indie) potęgi. Rachunek za wzmocnione relacje z dawnymi
koloniami może być zatem wysoki.

