Partenon, Ateny
©Andrzej Jakubowski (2019 r.)
Sprawa rzeźb z ateńskiego Partenonu - niewątpliwie najsłynniejszego, międzynarodowego sporu dotyczącego dóbr kultury - nabrała w ciągu ostatniego roku nowego wymiaru w kontekście oczekiwanego wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE. W sierpniu 2018 r., podczas rozmów w przedmiocie terminu Brexitu prowadzonych przez brytyjską premier Theresy May z poszczególnymi państwami członkowskimi UE kwestia przyszłości tych skarbów kultury antycznej została ponownie podniesiona przez grecki rząd: Lydia Koniordou, helleńska minister kultury, w liście do władz w Londynie zaproponowała wznowienie dialogu na rzecz zwrotu rzeźb do Aten. Choć kolejne rządy brytyjskie konsekwentnie odrzucały taką możliwość, to nieoczekiwanie w czerwcu 2018 r., Jeremy Corbyn, przewodniczący opozycyjnej Partii Pracy, ogłosił, że w razie zwycięstwa wyborczego kierowany przez niego rząd podjąłby działania na rzecz zwrotu tych skarbów do Grecji. Takie rozwiązanie, już ponad 200-letniego sporu, jest również postulowane przez wielu brytyjskich ekspertów i część opinii publicznej. Warto również podkreślić, że chociaż przekazanie rzeźb do Aten jest stanowczo odrzucane przez dyrekcję Muzeum Brytyjskiego, to obecne stanowisko władz brytyjskich nie wydaje się być tak jednoznaczne. Ponadto, w końcu sierpnia tego roku, premier Grecji, Kyriakos Mitsotakis, zaproponował brytyjskiemu szefowi rządu, Borisowi Johnsonowi, możliwość swoistej wymiany: w zamian za zwrot rzeźb partenońskich do 2021 r., Grecja wypożyczyłaby do Muzeum Brytyjskiego szereg zabytków archeologicznych wcześniej nigdy niewystawianych za granicą. Sprawa staje się coraz bardziej gorąca, gdyż ostatnio Francja zgodziła się zwrócić Grecji fragment fryzu partenońskiego, przechowywanego w paryskim Luwrze.