Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demokracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demokracja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Unia Europejska przyjmie sankcje adresowane przeciwko białoruskim urzędnikom

W związku z trwającymi masowymi protestami po wyborach prezydenckich na Białorusi, 14 sierpnia b.r. specjalną videokonfenrecję zwołali ministrowie spraw zagranicznych UE. Ministrowie wezwali władze białoruskie do zaprzestania aktów przemocy stosowanych wobec uczestników pokojowych demonstracji oraz skrytykowali przebieg samych wyborów (Rada ds. zagranicznych, Video conference of foreign affairs ministers, 14 sierpnia 2020). 

Vladimir Putin threatens to intervene in Belarus to support 'Europe's last dictator' Viktor Lukashenko as 200,000 people pour onto the streets protesting his 'rigged' reelection
200,000 people pour onto the streets protesting the‘rigged’ reelection

Potencjalnie najistotniejszym rezultatem rozmów jest porozumienie co do przyjęcia sankcji adresowanych wobec osób odpowiedzialnych za akty przemocy, represji i fałszerstw wyborczych. Jednocześnie ministrowie wyrazili poparcie dla dialogu politycznego i działań na rzecz deeskalacji sporu. 

wtorek, 11 sierpnia 2020

Kolejna wymiana sankcji między USA a Chinami

Niespełna dwa tygodnie od ostatniej wymiany sankcji Waszyngton i Pekin zadecydowały o dalszej eskalacji napięć we wzajemnych stosunkach. W ubiegły piątek Stany Zjednoczone nałożyły sankcje  finansowe na 11 funkcjonariuszy Chin i Hong Kong za ich udział w pozbawieniu regionu autonomii.  USA zakazały tranaskcji z udziałem lub związanych z tymi osobami. Wśród objętych środkami przymuszającymi znaleźli się m.in. komendant Chris Tang i szefowa administracji Carrie Lam, o której pisaliśmy w kontekście zamieszek wywołanych przyjęciem ustawy ekstradycyjnej.

W odpowiedzi policja Hong Kongu aresztowała w poniedziałek szereg działaczy demokratycznych, w tym magnata prasowego Jimmy Lai, jego dwóch synów i pracowników agencji prasowej. Lai i jego gazeta Apple Daily znane są z jednoznacznego poparcia protestujących w obronie autonomii regionu i krytyki chińskich działań (CNN, Hong Kong pro-democracy media tycoon Jimmy Lai arrested under new national security law). Lai aresztowano na podstawie ustawy o bezpieczeństwie - stanowiącej bezpośrednią przyczynę aktualnych napięć wokół Hong Kongu - pod zarzutem spiskowania z zagranicznymi mocarstwami (zob. nasze posty nt. sankcji przyjętych przez Francję, Nową Zelandię, Kanadę i Niemcy, przez Wielką Brytanię oraz przez Australię).

Hong Kong arrest of media tycoon Jimmy Lai sparks international ...
Aresztowania Jimmy Lai, South China Morning Post

piątek, 29 maja 2020

Departament Stanu USA: Hong Kong utracił autonomię

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył wczoraj, że zdaniem Departamentu Hong Kong utracił zasadniczą część suwerenności względem Chin. Zdaniem wielu obserwatorów może to stanowić zapowiedź ograniczenia lub pozbawienia Hongkongu specjalnego statusu handlowego i gospodarczego w relacjach z USA (NYT, Hong Kong Has Lost Autonomy, Pompeo Says, Opening Door to U.S. Action). Amerykański ruch stanowi kolejną eskalację napięć w związku z demokratycznymi protestami mieszkańców miasta przeciwko  traktowaniu przez Beijing (nasze ostatnie posty tu, tu czy tu).

Oświadczenie antycypowało o kilka godzin przyjęcie przez chiński parlament ustawy o bezpieczeństwie Hong Kongu penalizującej kwestionowanie władztwa nad terytorium sprawowanego przez Beijing (BBC, Hong Kong security legislation backed by China's parliament).

Stany Zjednoczone rekomendowały Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ zwołanie specjalnego posiedzenia celem omówienia sytuacji miasta, jednak Chiny nie wyraziły na to zgody.

piątek, 10 kwietnia 2020

Guestpost: Współpraca międzynarodowa odpowiedzią na wyzwanie COVID-19

Gospodarka. Rządy państw i instytucje międzynarodowe są w przededniu podjęcia decyzji o wyborze instrumentów wyjścia gospodarek z kryzysu gospodarczego (jego przyczyną są sposoby ograniczania rozprzestrzenia się pandemii COVID-19 oraz przerwy w produkcji). Możliwe są dwie skrajne strategie reagowania: każdy myśli o sobie i działa oddzielnie albo przyjęta zostanie strategia kooperacyjna (jest to więc alternatywa: odgrodzić się od innych albo działać wspólnie).

środa, 5 lutego 2020

Jaki model partnerstwa między Unią Europejską a Wlk. Brytanią?

Mimo wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej (zob. nasze posty), zasady dalszych relacji dwustronnych pozostają zagadką. Zważywszy na presję czasową - jak wskazywał prof. Jan Barcz stronom de facto pozostaje 5 miesięcy na negocjacje - prace nad nowym modelem współpracy podjęto niezwłocznie. 

Wraz z Umową ws. wystąpienia w październiku 2019 r. przyjęto Deklarację polityczną, stanowiącą ramy przyszłych relacji. W kontekście, obecnych choćby w Polsce, nastrojów antyintegracyjnych i haseł odzyskiwania pełni suwerenności warto odnotować kilka założeń wstępnych i zakres współpracy.

  • Relacje unijno-brytyjskie będą rozwijane na fundamencie wspólnych wartości takich jak poszanowanie praw człowieka, demokracji, praworządności i nieproliferacji. Strony uznają, że owe wartości są warunkiem niezbędnym przedmiotowej współpracy i potwierdzają swoje przywiązanie do zasad multilateralizmu. Strony w szczególności będą respektować wartości chronione odpowiednio na mocy Karty Praw Podstawowych oraz EKPCz (par. 6-7). Strony potwierdziły doniosłość wysokiego poziomu ochrony danych osobowych.
  • Strony wypracują zasady dalszego udziału Wlk. Brytanii w unijnych programach (par. 11-13) i dialogu sektorowego (par. 14-15).
  • Obok kwestii gospodarczych (zob. poniżej) Unia będzie również współpracować z Wlk. Brytanią w: - policyjnych i sądowych sprawach karnych, - kwestiach polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i obronności. Zakres partnerstwa w szczególności ma objąć walkę z terroryzmem oraz praniem pieniędzy (AML/CFT).

sobota, 7 grudnia 2019

Raport NATO: media społecznościowe pozostają obojętne na masowe przypadki dezinformacji

Wg. raport Centrum Eksperckiego Komunikacji Strategicznej NATO FALLING BEHIND: HOW SOCIAL MEDIA COMPANIES ARE FAILING TO COMBAT INAUTHENTIC BEHAVIOUR ONLINE najważniejsze media społecznościowe takie jak Facebook i YouTube pozostają obojętne na powszechne praktyki zakładania fałszywych kont i fałszowania oznak zainteresowania promowanymi treściami (m.in. kupowanie "lików", fanów, komentarzy). Zjawisko jest masowe zarówno w życiu politycznym, jak i kształtowaniu wyborów konsumenckich.

Wnioski raportu zadają kłam publicznym deklaracjom m.in. spółek Facebook, Twitter i Google, które po ujawnieniu skali manipulacji w ostatnich amerykańskich wyborach prezydenckich zapowiedziały zdecydowaną walkę z tym niebezpieczeństwem. 

Raport Centrum - międzynarodowej organizacji wojskowej akredytowanej przy NATO - ukazuje się w czasie, gdy potentaci branży mediów społecznościowych prowadzą kampanię na rzecz samoregulacji, zaś Prezes Facebooka Mark Zuckerberg przekonuje że brak kontroli treści jest jego wkładem w walkę o wolność słowa.

czwartek, 28 listopada 2019

USA wspierają demokratyczne protesty w Hongkongu, Chiny grożą konsekwencjami

Prezydent Trump podpisał właśnie Hong Kong Human Rights and Democracy Act of 2019 w związku z demokratycznymi protestami, które odbywają się w Hongkongu od marca 2019 r. (nasze posty tu, tu i tu). Zgodnie z ustawą, Sekretarz Stanu USA ma co roku przedstawiać raport dotyczący autonomii Hongkongu, w tym przestrzegania praworządności i praw człowieka. Jednocześnie aresztowanie czy jakiekolwiek postępowanie o podłożu politycznym wszczęte przeciwko mieszkańcom Hongkongu ubiegającym się o wizytę wjazdową do USA nie może być samodzielną podstawą do odmówienia wjazdu. Akt pozwala również USA na nakładanie indywidualnych sankcji na osoby odpowiedzialne za naruszenia praw człowieka w Hongkongu. Sankcje te obejmują m.in. blokowanie aktywów, zakaz wjazdu na terytorium USA czy cofnięcie już przyznanej wizy.

czwartek, 13 grudnia 2018

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Nowe sankcje finansowe USA wobec prezydenta i administracji Wenezueli

W piątek 25 sierpnia prezydent USA Donald Trump, reagując na ostatnie pogwałcenia praw człowieka przez władze Wenezueli, podpisał dekret rozszerzający sankcje finansowe przeciwko tamtejszym rządzącym. Amerykański sprzeciw wzbudziło w szczególności opisywane przez nas powołanie Zgromadzenia Konstytucyjnego - równolegle od prawidłowo wybranego parlamentu - i "uzurpacja uprawnień demokratycznie wybranych reprezentantów narodu" (The Washington Post, Venezuela’s vote for a constitutional assembly could destroy democracy, critics warn).

Mocą dekretu zakazano kwalifikowanych transakcji z udziałem podmiotów amerykańskich oraz w amerykańskiej jurysdykcji (White House, Presidential Executive Order on Imposing Sanctions with Respect to the Situation in Venezuela).:

czwartek, 3 sierpnia 2017

Wenezuelski problem OPA

Kryzys polityczny w Wenezueli wszedł w niedzielę w nową fazę za sprawą wyborów do wenezuelskiego Zgromadzenia Konstytucyjnego. Wybory te są bowiem pierwszym formalnym krokiem do zmiany konstytucji Wenezueli i stanowią kontynuację drogi obranej przez prezydenta Nicolasa Maduro, który dąży do pełni władzy i rewolucji w państwie na wzór planów Hugo Chaveza.

Zgromadzenie Konstytucyjne, liczące 545 członków, po wyborach będzie złożone jedynie z przedstawicieli zwolenników prezydenta Maduro (nikt poza ludźmi obecnego prezydenta nie został zresztą dopuszczony do kandydowania). Oficjalne źródła podają, że w głosowaniu wzięło udział 8 milionów uprawnionych, choć opozycja wskazuje, że wydano jedynie 2,5 miliona kart do głosowania. Zgromadzenie, oprócz możliwości napisania na nowo konstytucji, może również rozwiązać obecny parlament, pozostający w opozycji do Maduro, jak również powołać komisję, której jedynym zadaniem będzie ukarać protestujących przeciwko zmianom.

To wszystko dzieje się w państwie, będącym członkiem organizacji międzynarodowej – Organizacji Państw Amerykańskich – która wśród swoich celów i zasad ma wpisaną demokrację przedstawicielską (art. 2 (b) i art. 3 (d) Karty OPA), a na przestrzeni lat stworzyła szereg instrumentów, które potencjalnie pozwalają nawet na interwencję w sprawy wewnętrzne członka OPA, który zszedł ze ścieżki demokracji (żeby wymienić chociażby Międzyamerykańską Kartę Demokratyczną z 2001 r. czy rezolucję Zgromadzenia OPA 1080 z 1991 r.). W sprawie Wenezueli okazało się jednak, że Organizacja nie jest w stanie wdrożyć w życie środków przewidzianych w tych aktach prawnych, na czele z zawieszeniem w członkostwie w Organizacji. Już w marcu tego roku Sekretarz Generalny OPA Luis Almagro wskazywał (artykuł Almagro dla The New York Times do przeczytania tutaj), że jeśli Wenezuela nie przeprowadzi wolnych wyborów i nie wycofa się z reform niszczących demokrację, OPA nie będzie miała innego wyjścia jak zawiesić Wenezuelę w prawach członka Organizacji. Wenezuela protestowała wówczas nie tyle przeciwko tak radykalnym rozwiązaniom, ale nawet przeciwko samej debacie na forum Stałej Rady OPA na temat sytuacji w Wenezueli, traktując już samą dyskusję jako ingerencję w jej sprawy wewnętrzne, sprzeczną z art. 1 Karty OPA. Nie podjęto wówczas żadnych decyzji. Kolejną porażkę OPA poniosło w głosowaniu z 19.06. br., kiedy Stałej Radzie OPA nie udało przyjąć rezolucji potępiającej działania prezydenta Maduro i wzywającej do odwołania wyborów zaplanowanych na 30 lipca, mimo iż rezolucja została wsparta przez największe państwa Organizacji (USA, Kanadę, Meksyk, Brazylię i Argentynę). Przeciwko rezolucji głosowały jednak mniejsze państwa, w tym Nikaragua i Boliwia, a część państw (Dominikana, Grenada, Trynidad i Tobago, Antigua i Barbuda) wstrzymała się od głosu (o tamtym głosowaniu więcej tutaj). To jednak wystarczyło do odrzucenia rezolucji, ponieważ zgodnie z Kartą OPA rezolucje Stałej Rady muszą uzyskać poparcie 23 państw członkowskich (2/3 członków OPA), a jedynie 20 państw głosowało za.

Jak na razie jedynie Sekretarz Generalny OPA zabrał głos w sprawie niedzielnych wyborów w Wenezueli, potępiając władze za brutalne stłumienie protestów opozycji (pełne wystąpienie Almagro jest dostępne tutaj), jak również odniósł się krytycznie do aresztowań liderów opozycji (oświadczenie Sekretarza Generalnego do przeczytania tutaj). Bardziej zdecydowanie zadziałała administracja prezydenta Trumpa, która już nałożyła na władze Wenezueli kolejne sankcje gospodarcze.

Pogłębiający się kryzys w Wenezueli będzie więc kolejnym sprawdzianem efektywności działania dla OPA, której część członków wyraźnie popiera rewolucyjne plany Wenezueli i Kuby, działając w stworzonej przez te państwa organizacji ALBA, która chce kontynuować tradycje Simona Bolivara, z założenia odrzucając demokrację i traktując USA jako głównego wroga, którego należy zwalczać wszelkimi środkami, w tym nawet za pomocą broni masowej zagłady.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Zgromadzenie Parlamentarne RE wzywa Turcję do poszanowania praw człowieka, demokracji i rządów prawa. Posłowie PiS przeciwni.

W związku z "poważnymi obawami" o stan poszanowania praw człowieka, demokracji i rządów prawa Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zadecydowało we wtorek o wznowienia procedury nadzoru wobec Turcji (CoE, PACE reopens monitoring procedure in respect of Turkey). Podstawą trzygodzinnej debaty i Rezolucji, i rezolucji, był raport The functioning of democratic institutions in Turkey sporządzony przez Ingebjørg Godskesen (Norwegia) oraz Marianne Mikko (Estonia). W konkluzjach dokumentu stwierdzono, że w 9 miesięcy po nieudanym zamachu stanu w lipcu 2016 r.  - w wyniku którego 248 zginęło a 2000 było rannych - sytuacja uległa istotnemu pogorszeniu. Aktualnie stosowane środki wykraczają poza kryteria "niezbędności" i "proporcjonalności" celem przywrócenia porządku publicznego. Stan nadzwyczajny, wprowadzony pierwotnie na 3 miesiące  a uzasadniający zawieszenie stosowania niektórych praw człowieka w świetle art. 15 EKPCz, został od tego czasu trzykrotnie przedłużony.

Z ubolewaniem wskazano też na naruszenie zasad rzetelnej kampanii poprzedzającej referendum konstytucyjne z kwietnia b.r. oraz nieprawidłowości przy liczeniu kart do głosowania. 

Z uznaniem odnotowano natomiast intensyfikację współpracy wysokiego szczebla między Turcją a Radą Europy, która nastąpiła od zamachu stanu.

środa, 16 marca 2016

Spotkanie prezydenta Dudy z delegacją Senatu USA

Niedawno informowaliśmy, że w obronę rządów prawa w Polsce zaangażowały się Stany Zjednoczone. Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski zaprzeczył wprawdzie, jakoby USA zabiegały o niezależność Trybunału Konstytucyjnego (tam też komentarz dla TVN24 do wypowiedzi ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza dot. legitymacji USA od instruowania Polaków nt. demokracji), jednak kwestia ta najpewniej zostanie poruszona w najbliższą sobotę. 

Dość przypomnieć, że w lutym sekretarz stanu John Kerry wyraził zadowolenie ze współpracy Polski z Komisją Wenecką (US DoS, Remarks With Polish Foreign Minister Witold Waszczykowski). O końcowym raporcie Komisji pisaliśmy tu. Wtedy też apel do premier  Beaty Szydło o respektowanie zasady rządów prawa, praw człowieka i ochronę mediów wystosowali senatorowie, Ben Cardin i Richard J. Durbin (Demokraci) oraz John McCain (Republikanin). List, sygnowany przez autorów jako "przyjaciół Polski", został jednak przez Warszawę odebrany negatywnie (Associated Press, Poland angry at criticism from US senators over rule of law, Polskie Radio, Polish FM slams ‘rule of law’ letter from US senators).

środa, 9 marca 2016

Stany Zjednoczone bronią polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Ceną mogą być bazy NATO

W związku z przytaczanym przez nas niefortunnym apelem Ministra Waszczykowskiego o rozróżnienie kwestii solidarności w zakresie dopłat z budżetu UE oraz solidarności w sprawach bezpieczeństwa zapewnianego flance wschodniej NATO, od solidarności w zmaganiach z kryzysem uchodźczym, oczekiwany wyrok Trybunału Konstytucyjnego warto odnieść do polskich oczekiwań wobec partnerów międzynarodowych.

Z jednej strony Prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński od dawna podkreśla, że polska polityka zagraniczna i bezpieczeństwa powinna opierać się na sojuszu z USA, bo choćby stacjonowania u nas wojsk niemieckich "nie życzyłby sobie przez 7 pokoleń" (PiS, Jarosław Kaczyński o rozlokowaniu sił NATO w Polsce: powinno być to wojsko USA, 2.4.2014). Z drugiej strony rządząca koalicja kategorycznie żąda, aby organizacje międzynarodowe ani państwa trzecie nie wtrącały się w nasze sprawy wewnętrzne, za jakie uważa realizację zasady rządów prawa i funkcjonowanie Trybunału (tak m.in. premier Beata Szydło, Prostozmostu.net; Europosłowie PiS Wprost), zaś kwintesencją podejścia do kryzysu konstytucyjnego była wypowiedź wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który dzisiejszą rozprawę TK określił mianem spotkania na espresso i ciasteczka (P. Jaki w wywiadzie dla Radia Zet). Równocześnie doradca prezydenta, Andrzej Zybertowicz manifestacje w obronie Trybunału uznał za element rosyjskiej wojny hybrydowej "w obronie donosiciela, płatnego kapusia" (RP, Zybertowicz: Marsze KOD to element rosyjskiej wojny hybrydowej), natomiast wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński w wywiadzie dla RDC (Jarosław Zieliński: staramy się zapewnić Polakom bezpieczeństwo na najwyższym poziomie, -12:30 do -11:50) zapowiedział "osobną analizę osób rekrutowanych przez Komitet Obrony Demokracji". 

Abstrahując zatem od, obecnie drugorzędnych, stosunków z partnerami europejskimi, zasadne jest pytanie o znaczenie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego i traktowania społeczeństwa obywatelskiego dla priorytetowych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Jak informuje The Wall Street Journal nie sposób bowiem oczekiwać, że problem uda się wyciszyć.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Guest post: 3 lata Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej

1 kwietnia 2015 roku Europejska Inicjatywa Obywatelska (EIO) obchodziła swoje trzecie urodziny. Instytucja ta uregulowana jest w rozporządzeniu PE i Rady (UE) nr 211/2011 w sprawie inicjatywy obywatelskiej, który jest aktem wykonawczym w stosunku do zasady demokracji partycypacyjnej zawartej w art. 11 ust. 4 TUE. Na podstawie art. 22 rozporządzenia, 31 marca Komisja przedstawiła sprawozdanie dotyczące dotychczasowych doświadczeń z EIO.

środa, 18 marca 2015

Islandia jednak nie chce do UE... A UE nawet nie komentuje!

O wycofaniu się Islandii z negocjacji w sprawie przystąpienia do UE media krajowe i zagraniczne informowały już pod koniec zeszłego tygodnia (zob. np. tu, tu czy tu). Przypomnijmy: 12 marca minister spraw zagranicznych Islandii Gunnar Sveinsson wysłał do łotewskiej Prezydencji i Komisji Europejskiej list , w którym poinformował, że jego państwo rezygnuje ze starań o członkostwo w UE. Wyraźnie wskazano również, że rząd islandzki nie ma zamiaru wznawiania negocjacji akcesyjnych w przyszłości, a wszelkie zobowiązania podejmowane w czasie negocjacji przez poprzedni rząd uznaje się za niebyłe i zastąpione przez obecną politykę. Natomiast rząd jasno wyraża wolę dalszej ścisłej współpracy z UE opartej na obecnych podstawach, zwłaszcza w ramach EOG oraz w celu zapewniania bezpieczeństwa międzynarodowego.

środa, 11 marca 2015

Wet za wet na linii Waszyngton-Caracas

Ledwie 10 dni temu pisaliśmy o sankcjach nałożonych przez Wenezuelę na Stany Zjednoczone, a do sporu dopisano już kolejne rozdziały.

Reagując na wzmożenie działań zmierzających do zastraszenia opozycji, 9 marca Prezydent Obama wydał Rozporządzenie wykonawcze, mocą którego ogłoszono stan wyjątkowy w związku z nadzwyczajnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej USA wynikającym z sytuacji w Wenezueli (Fact Sheet: Venezuela Executive Order). Prezydent wezwał Caracas do dialogu i zwolnienia więźniów politycznych, w tym przywódców opozycji: Leopoldo Lopez, Daniel Ceballos i Antonio Ledezma (The White House, Statement by the Press Secretary on Venezuela).

Mocą Rozporządzenia ustanowiono sankcje realizujące w szczególności Venezuela Defense of Human Rights and Civil Society Act of 2014. W uzasadnieniu nowego pakietu sankcji wskazano przywiązanie USA do upowszechniania praw człowieka, demokracji oraz konieczność ochrony krajowego systemu finansowego przed bezprawnym przepływem kapitału pochodzącego z korupcji. 

poniedziałek, 10 listopada 2014

"Nielegalne" katalońskie referendum

Wczoraj (9 listopada) zostało przeprowadzone kontrowersyjne referendum w sprawie niepodległości Katalonii. Jego organizatorów nie powstrzymały protesty i działania podejmowane przez centralne władze Hiszpanii, z orzeczeniem Tribunal Constitucional (TC, jeszcze z marca 2014 r.) kwestionującym "prawo do decydowania" ludności Katalonii jako niezgodne z hiszpańską konstytucją włącznie. Wreszcie nie powstrzymał ich - ukierunkowany bezpośrednio na zablokowanie głosowania - złożony w zeszłym tygodniu do TC wniosek rządu hiszpańskiego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego (dotyczącego podziału kompetencji między władzami centralnymi a regionami autonomicznymi, zob. opinię prawną Consejo del Estado na temat możliwości wystąpienia z takim wnioskiem), skutkujący automatycznym zawieszeniem wszystkich czynności związanych z przygotowaniem plebiscytu (zob. komunikat prasowy TC). W jego wyniku wszystkie te czynności i samo głosowanie w świetle prawa hiszpańskiego stało się nieważne.

piątek, 24 października 2014

Amerykańskie sankcje wobec Węgier

Od kilku już lat Europa z narastającym niepokojem śledzi zaprowadzanie na Węgrzech autorytarnych porządków. Dość przypomnieć kontrowersje dotyczące uchwalonej w ekspresowym tempie Konstytucji z 2011 roku (HFPC, Nowa Konstytucja na Węgrzech) ubiegłoroczną debatę w Parlamencie Europejskim poświęconą jej nowelizacji (Parlament Europejski, Zmiany konstytucyjne na Węgrzech wzbudzają obawy deputowanych, "Rz", Prezydent podpisze kontrowersyjną nowelizację konstytucji), czy przedstawiony przez nas spór przed ETPCz z Prezesem SN Andrásem Baką dotyczący reformy sądownictwa.

Istotnym elementem polityki Fideszu stało się m.in.przyjęcie konfrontacyjnej postawy w relacjach zewnętrznych, czego ostatnim przejawem było choćby otwarte zakwestionowanie unijnej polityki sankcji wobec Rosji. W ubiegłym tygodniu węgierski Minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó podkreślił nieskuteczność sankcji oraz znaczenie relacji handlowych dla perspektyw wyjścia UE z kryzysu gospodarczego, dając niedwuznacznie do zrozumienia, jaka decyzja powinna teraz zapaść (FT, Hungary questions EU sanctions on Russia). Nawet jeżeli takiemu stanowisku przychylnych byłoby także kilka innych państw, w tym Czechy i Słowacja, to powszechna uwagę zwróciła forma przekazu. 

piątek, 19 września 2014

Szkockie referendum: nie "Independence Day" ale święto demokracji

Wczorajsze (18.09) referendum w sprawie niepodległości Szkocji zakończyło się wygraną przeciwników odłączenia od Zjednoczonego Królestwa (nieco ponad 55% głosów przeciw). Jednak największym "zwycięzcą", co podkreślają i komentatorzy i sami Szkoci (niezależnie od stosunku do kwestii niepodległości), została... demokracja: w głosowaniu wzięło udział 84,5% uprawnionych. Strona przegrana z honorem przyjęła wynik referendum. Lider Scottish Nationalist Party i jednocześnie premier Szkocji, Alex Salmond (główny inicjator referendum i kampanii niepodległościowej) zaapelował, by wszyscy Szkoci poszli w jego ślady i zaakceptowali demokratyczny werdykt (zob. tekst przemówienia Salmond'a tutaj). Z kolei zwolennicy pozostania Szkocji w Zjednoczonym Królestwie, a przede wszystkim chyba władze centralne w Londynie, przyjęli do wiadomości wiele argumentów i racji zwolenników secesji. Znalazło to wyraz już w przemówieniu Davida Camerona wygłoszonym tuż po ogłoszeniu wyników (tekst zob. tutaj), w którym obiecuje on m.in. większą decentralizację i więcej niezależności dla wszystkich państw składowych Zjednoczonego Królestwa np. w kwestiach podatkowych i budżetowych.