Wielka Brytania złagodziła stanowisko ws. reżimu rozstrzygania sporów prawnych w zw. z Brexitem (zob. nasze posty
tu i
tu), odchodząc tym samym od kategorycznego odrzucenia wszelkiej "ingerencji w jurysdykcję w sprawach sądownictwa". W przeciwieństwie do kampanijnych wypowiedzi premier Theresy May z ubiegłego roku, obecnie "konstruktywne podejście" Londyn zakłada odrzucenie bezpośredniej jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości z jednoczesnym uznaniem pewnej roli dla unijnych sędziów lub urzędników (FT,
Britain softens Brexit stance on EU court ).
Analizujący możliwe rozwiązania David Davis, brytyjski sekretarz ds. wyjścia z UE, proponuje m.in. możliwość powołania specjalnych sądów lub paneli arbitrażowych składających się z dwóch członków wybieranych przez strony sporu i trzeciego wybieranego wspólnie. Zakres kognicji takiego ciała miałby obejmować zarówno wypowiedzenie współpracy na dotychczasowych zasadach, jak i wejście w życie i stosowanie, ewentualnej, nowej umowy o wolnym handlu.