6 i 7 października 2021 roku "polski 'serial' o rządach prawa" osiągnął punkt krytyczny*.
W środę (6.10) Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C‑487/19 W.Ż., w którym precyzyjnie i jednoznacznie określił konsekwencje, jakie z perspektywy prawa unijnego, wywołuje wadliwość procedury mianowania sędziów.
Wyrok został wydany w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne polskiego Sądu Najwyższego (Izba Cywilna) dotyczące sprawy sędziego W.Ż.** We wrześniu 2018 sędzia ów został przeniesiony z wydziału Sądu Okręgowego, w którym dotąd orzekał, do innego wydziału tego sądu. Od tej decyzji odwołał się do Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), która uchwałą z dnia 21 września 2018 umorzyła postępowanie.
Sędzia W.Ż. wniósł od tej uchwały odwołanie do Sądu Najwyższego. Jednocześnie wystąpił z wnioskiem o wyłączenie wszystkich sędziów orzekających w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego (IKNiSP), która co do zasady jest właściwa do rozpoznania tego odwołania (w konsekwencji "reform" sądownictwa dokonanych przez obecne polskie władze). Ze względu na sposób powołania członkowie tej Izby nie dają bowiem - zdaniem W.Ż. - wymaganej rękojmi niezawisłości i bezstronności, ponieważ: