Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płeć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płeć. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 listopada 2021

Hilary Charlesworth nową sędzią MTS: koniec epoki „klubu dżentelmenów”?


 

5 listopada br. Zgromadzenie Ogólne i Rada Bezpieczeństwa ONZ wybrały Hilary Charlesworth na urząd sędziego Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Hilary Charlesworth, obecnie związana z University of Melbourne,  jest znaną australijską badaczką prawa międzynarodowego, specjalizującą się m.in. w prawach człowieka i teorii prawa. Dwukrotnie pełniła funkcję sędziego ad hoc w postępowaniach przed MTS – w sprawie Whaling in the Antarctic (Australia v. Japan) z 2013 r.  (pisaliśmy o niej tu i tu) oraz w sprawie Arbitral Award of 3 October 1899 (Guyana v. Venezuela) z 2020 r.

Hilary Charlesworth została wybrana na miejsce zwolnione w maju tego roku po śmierci również pochodzącego  z Australii Jamesa Crawforda. W związku z tym jej mandat potrwa do  końca kadencji, na którą został wybrany Crawford, tj. do lutego 2024. Zgodnie z przyjętą niepisaną praktyką, w przypadku śmierci lub rezygnacji sędziego MTS, wakat jest obsadzany przez osobę pochodzącą z tego samego kraju. Taka sytuacja miała przykładowo miejsce w 2018 r., kiedy został wybrany sędzia Yuji Iwasawa. W obecnym przypadku praktyka ta została podważona, bowiem grecka grupa narodowa zgłosiła swojego kandydata.  Linos-Alexandre Sicilianos, do niedawna sędzia i prezes ETPCz, przepadł jednak już w pierwszej rundzie głosowania. Złamanie dotychczasowej praktyki poprzez wysunięcie kandydatury Sicilianosa było żywo komentowane m.in. na łamach EJIL:Talk! Równolegle mogliśmy śledzić kolejny odcinek trwającej od lat dyskusji na temat zwiększenia reprezentacji kobiet w sądownictwie międzynarodowym (zob. np. tu i tu).

Śmiało można stwierdzić, że na naszych oczach „słowo staje się ciałem” i w ostatniej dekadzie możemy obserwować lawinowy wzrost liczby kobiet zasiadających w MTS. Oprócz Hilary Charlesworth funkcję tę obecnie pełnią trzy inne kobiety, tj. obecna prezes MTS, Joan E. Donoghue z USA (od 2010), Hanqin Xue z Chin (od 2010) oraz Julia Sebutinde z Ugandy (od 2012). Wcześniej przez wiele lat jedyną kobietą w składzie MTS była Rosalyn Higgins z Wielkiej Brytanii. Tym samym procent kobiet-sędziów w trwającej blisko siedem dekad historii MTS osiągnął niecałe 5%. Należy za to zauważyć, że są to prawniczki reprezentujące różne kontynenty i kultury prawne, co także ma istotne znaczenie dla zwiększenia różnorodności składu.

Choć nadal trudno mówić o równej reprezentacji płci w MTS, a nawet o osiągnięciu symbolicznego progu masy krytycznej (30%), wybór Hilary Charlesworth może zwiastować koniec epoki „klubu dżentelmenów”. Jest ona bowiem jedną z najważniejszych przedstawicielek nurtu krytyki feministycznej w prawie międzynarodowym. W swoim wiodącym dziele „The Boundaries of International Law: A Feminist Analysis” (Manchester 2000, razem z Christine Chinkin) wskazuje że płeć jest czynnikiem, który ma wpływ na kształt prawa międzynarodowego. Znikoma reprezentacja kobiet w ciałach decyzyjnych skutkuje tym, że kobieta funkcjonuje w prawie międzynarodowym jako „inna”, podmiot postrzegany głównie przez pryzmat funkcji reprodukcyjnych, dodatek do rzeczywistości kreowanej przez mężczyzn (op.cit. s. 308). Potrzeby, problemy i doświadczenia kobiet nie są obecne w mainstreamie prawa międzynarodowego, funkcjonując głównie w międzynarodowym prawie karnym i prawie praw człowieka, postrzeganych jako peryferie prawa międzynarodowego (op.cit., s. 335). Jedną z recept Charlesworth na zmianę systemu jest wejście w jego struktury i oddziaływanie od środka. Właśnie jej się to udało - zdobyła prawnomiędzynarodowy Olimp. Czy stanie się jego reformatorką? Będziemy śledzić jej działania z zainteresowaniem i uwagą.

 

niedziela, 19 kwietnia 2015

Malta uznaje prawa osób transpłciowych i dwupłciowych

W kilkunastu wpisach w dziale LGBTI tematem dominującym jest upowszechnianie się wśród państw demokratycznych równouprawnienia par homoseksualnych w zakresie zawierania związku małżeńskiego, oraz coraz częstsze dopuszczenie adopcji przez te pary. Spośród państw liberalizujących stanowiska w tym zakresie na czele wysunęła się Malta, przyjmując dwie istotne nowelizacja. 

Tamtejszy Parlament (1 kwietnia, co podobno spowodowało nieco zamieszania) uchwalił Gender Identity, Gender Expression and Sex Characteristics Act (GIGESC Bill), mocą którego jest to pierwszy kraj penalizujący leczenie oraz operacje celem "normalizacji" dzieci dwupłciowych (EU Observer, Malta breaks EU taboo on trans-gender rights). Zamiast tego, rodzice będą mogli wstrzymać się z określaniem płci dziecka w akcie urodzenia, do czasu samookreślenia przez to ostatnie.

czwartek, 9 stycznia 2014

UE: Raport Komisji ws. równego traktowania mężczyzn i kobiet w kwestiach zwiazanych z zatrudnieniem

Na fali okołoświątecznej dyskusji "o gender", niezależnie od różnic przekonań i opinii na ten temat, warto jednak uzmysłowić sobie, że pewne problemy będące przedmiotem gender studies nie są bynajmniej teoretyczne czy ideologiczne. Pokazuje to bardzo wyraźnie opublikowane pod koniec ubiegłego roku  Sprawozdanie Komisji Europejskiej dla Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczące stosowania dyrektywy 2006/54/EC Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy. Wnioski nie są zbyt optymistyczne, zwłaszcza jeśli chodzi o realizację zasady równości płac.

Według danych z raportu KE, średnia różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn lub różnica pomiędzy wynagrodzeniem za godzinę pracy kobiet i mężczyzn w UE wynosi 16,2%.  W ciągu roku 2013 liczba ta nie zmieniła się ani trochę w porównaniu z poprzednim. Ze sprawozdania wynika, że zróżnicowanie wynagrodzeń między kobietami a mężczyznami wciąż występuje we wszystkich państwach UE i wynosi od 27,3% w Estonii do 2,3% w Słowenii. Ogólne dane potwierdzają delikatną tendencję spadkową występującą w ostatnich latach, tj. 1,1% między 2008 a 2011 r.