27 lutego 2019 r. na granicy Indii i Pakistanu pakistańskie lotnictwo wojskowe zestrzeliło indyjskiego MiG-21 pilotowanego przez wing commander'a (odpowiednik stopnia podpułkownika w siłach powietrznych RP) Abhinandana. Incydent ten był częścią większej potyczki powietrznej w której wojskowe statki powietrzne obydwu strony naruszały wzajemnie przestrzeń powietrzną. Podczas jednego z lotów w ramach misji przechwytujących, pakistańskie myśliwce (najprawdopodobniej typu F-16) zaatakowały i zniszczyły samolot indyjski. Abhinandan katapultował się z płonącej maszyny już na terytorium Pakistanu i został zatrzymany przez oddziały armii pakistańskiej wkrótce po zestrzeleniu. Oprócz kwestii geopolitycznych, związanych z poważnym kryzysem pomiędzy państwami posiadającymi arsenał nuklearny i pozostającymi w ciągłym sporze terytorialnym, wystąpiło tu istotne zagadnienie z zakresu międzynarodowego prawa humanitarnego.
Warto zaznaczyć, że niemal od początku, władze indyjskie domagały się równolegle: 1) natychmiastowej repatriacji pilota do ojczyzny, 2) traktowania go jako jeńca wojennego zgodnie ze standardami III Konwencji genewskiej z 1949 r. Jednakże zasadnicza przesłanką materialnego stosowania norm i zwyczajów międzynarodowego prawa humanitarnego jest zaistnienie stanu "konfliktu zbrojnego". Powstaje w związku z tym pytanie o następującej treści – czy jednorazowy incydent zbrojny o charakterze międzynarodowym w postaci potyczki powietrznej zakończonej zniszczeniem wojskowego statku powietrznego jest dostateczną przesłanką do "uruchomienia" przepisów prawa obowiązującego w okresie wojny?