Pierwszą pozytywną wiadomością dla Juliana Assange, po tym jak Ekwador zezwolił na jego aresztowanie przez brytyjską policję (post tutaj) a szwedzka prokuratura wznowiła śledztwo przeciwko niemu (post tutaj), było odrzucenie na początku miesiąca przez sąd w Uppsali wniosku prokuratury o wydanie nakazu aresztowania (WSJ, Sweden Won’t Seek Warrant for Assange, Easing U.S. Extradition Bid). Sąd uznał bowiem, że aresztowanie nie jest niezbędne do kontynuowania postępowania, a śledczy mogą sami udać się do Londynu celem przesłuchania podejrzanego. To zaś oznaczało, że szwedzka prokuratura nie ma na obecnym etapie podstaw do wystąpienia do Wielkiej Brytanii z wnioskiem ekstradycyjnym. W reakcji na wyrok sądu rzecznik prasowa prokuratury niezwłocznie poinformowała, że śledztwo będzie kontynuowane stosownie do wskazówek sądu.
Na tym skończyły się jednak pomyślne wiadomości dla Assange'a.