5 grudnia przed amerykańskim Sądem Najwyższym odbyła się rozprawa w sporze BG Group v. Argentina (U.S. Supreme Court, No. 12-138). Było to pierwszy przypadek przedłożenia temu sądowi do rozstrzygnięcia zagadnień wynikłych w związku z arbitrażem inwestycyjnego (ASIL). Do końca czerwca sędziowie powinni orzec, czy zgodnie z wnioskiem Argentyny sprawa powinna zostać przekazana do rozstrzygnięcia sądowi argentyńskiemu, czy też tak jak dowodził pełnomocnik BG Group trybunał arbitrażowy posiadał competence de la competence, tj. możliwość decydowania o własnych kompetencjach do rozstrzygnięcia sporu, zatem sąd okręgowy niesłusznie uchylił wyrok (SCOTUS Blog).
W charakterze amicus curiae w sprawie wystąpił rząd Stanów Zjednoczonych popierający stanowisko argentyńskie. USA są bowiem stroną dwóch traktatów zawierających rozwiązanie podobne do opisywanego poniżej. Pełnomocnik rządu dowodził, że ostateczna decyzja w sprawie zarzutów dotyczących zgody państwa na wszczęcie przez inwestora postępowania arbitrażowego (consent-based objection) należy do sądu. Sędzia Elena Kagan odparła jedna jednak, że "nie wie co to jest consent-based objection", natomiast sędzia Stephen G. Breyer porównał powyższą koncepcję do Ateny, "która w pełni dojrzała wyskoczyła z czyjegoś głowy, bez okrycia jakiekolwiek znanej mi regulacji" (zob. stenogram z rozprawy).