W połowie lipca Unia Europejska zawiesiła kontakty wysokiego szczebla oraz pomoc finansową dla Turcji, w związku z podejmowanymi przez tą ostatnią krokami zmierzającymi do eksploracji gazu w cypryjskich wodach terytorialnych. Zawieszono także negocjacje porozumienia ws. lotnictwa, które mogłoby ze Stambułu uczynić regionalny hub transportowy.
Rada UE wyraziła ubolewanie, że "pomimo licznych wezwań do zaprzestania nielegalnych działań we wschodniej części Morza Śródziemnego, Turcja kontynuowała odwierty na zachód od Cypru i rozpoczęła drugą operację tego rodzaju na północny wschód od Cypru na wodach terytorialnych tego państwa. (...)Rada ponownie wzywa Turcję do powstrzymania się od takich czynów, działania w duchu dobrego sąsiedztwa i poszanowania suwerenności i suwerennych praw Cypru zgodnie z prawem międzynarodowym."
Zdaniem Ankary to Republika Cypryjska nie ma natomiast prawa do podjęcia jednostronnej decyzji ws. eksploracji złóż gazu i musi w tym zakresie współpracować w Republiką Cypru Północnego, która zaproponowała odnośny plan współpracy i podziału zysków gazowych. Z kolei część obszarów, zdaniem Nikozji należących do cypryjskiej wyłącznej strefy ekonomicznej, według Ankary należy do jej szelfu kontynentalnego.
 |
Turecki statek wiertniczy eskortowany przez okręt marynarki Pitarakis/Associated Press |